3/30/2017

"Zaopiekuj się swoim ciałem, to jedyne miejsce gdzie możesz żyć": 7/12 dotyk


Marzec się kończy, coraz cieplej się robi.. niedługo będziemy odkrywać ciała nasze kochane. Dlatego to odpowiedni moment ,aby je przygotować. Na kwiecień zaplanowałam bardzo, ale to bardzo przyjemne zadanie.
Gdy byłam młodą dziewczyną, a było to wieki temu, pierwszy raz usłyszałam o Ajurvedzie. I właśnie w jednej z książek spotkałam się z czymś, co nazywa się masaż na sucho. Ostatnio znowu wróciła na niego moda!
Jest bardzo prosty! Potrzebna jest do niego szczotka z włosia i 5 min dziennie,najlepiej rano. Budzi lepiej niż kawa:)
Najlepiej zacząć od stóp( ja zaczynam od prawej,jak najdalej od serca), potem lewa i do góry.. Delikatnie głaszczemy skórę, jakbyśmy  ją czesały.
Masaż jest tak przyjemny,że nawet 2,5 letnia Zu każe się czesać. Rozkłada się na kanapie i "mama lób"
A w dodatku, wygładza i ujędrnia skórę( mniejszy cellulit), oczyszcza z toksyn, niesamowicie poprawia samopoczucie, obniża stres..



Co Wy na to?


SPODOBAŁ CI SIĘ TEN TEKST? PROSZĘ PODZIEL SIĘ Z INNYMI!!

4 komentarze:

  1. Nie jestem zwolenniczką masaży, jakoś tak nie lubię, bo od razu wszystko mnie łaskocze.
    Zaczęłam czytać książkę o Ho'oponopono i jakoś tak nie mogę uwierzyć czy też zrozumieć , by te 4 słowa Przepraszam Wybacz mi proszę, Kocham Cię, Dziękuję wystarczyły do wybaczenia. Może jak przeczytam więcej to bardziej się przekonam. Ale czy to naprawdę wszystko?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wystarczy, ale to początek:) ja sobie powtarzam gdy mnie coś/ktoś irytuje, gdy się stresuje np prowadząc auto, na dzień dobry, na dobranoc.. wycisza mnie to, uspokaja, zeruje .. zamiast mieć kołowrotek myśli w głowie, skupiam się na tych czterech słowach tu i teraz.. moje koleżanki mówią ,ze na nie też działa wyciszająco.. prawdopodobnie to dlatego,że te słowa podnoszą wibracje :)

      Usuń
  2. Ostatnio zauważyłam, że odkąd wprowadziłam sobie nowy rytm dnia i wstaję wcześniej, by mieć czas na praktykowanie Miracle Morning, to niestety w ciągu dnia często jestem zmęczona (wstaje wcześniej ponad godzinę, a nie umiem się przestawić na wcześniejsze chodzenie spać) i wtedy mam w sobie dużo złości. Od wczoraj próbuję powtarzać sobie te słowa, ściągnęłam sobie nawet z youtube piosenkę z tymi słowami po angielsku. To przynajmniej sprawia, że się zatrzymuje w tej swojej złości i się nie nakręcam. Obejrzałam sobie jeszcze kilka filmików na youtubie i wydaj mi się, że to może być właśnie to czego potrzebuję. Dziękuję za Twoją podpowiedź na moim blogu.
    Pozdrawiam
    Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego wszelkie nowe nawyki powinno się wprowadzać małymi kroczkami. wczesniejsze wstawanie etapami..najpierw 15 min wczesniej i tak tydzien dwa, potem znowu 15 min wczesniej.. to nowy "program" i głowa się broni.. tak samo z wczesniejszym kladzeniem się spać.. najpierw 15 min wczesniej itd.. stąd ten cykl.. nie wierzę w nagłe wielkie rewolucje.. jest zryw a potem poczucie porażki.. gdy np zaczynasz powiedzmy od oddychania.. a jest to łatwe , to budujesz w sobie poczucie zwycięstwa.. bo coś dla siebei zrobiłaś..
      fajny wpis o tym jest u Bernadetty:
      http://zpietamiwchmurach.pl/mala-lyzeczka-czyli-o-nawykach-sukcesu/

      Usuń

Proszę w komentarzach nie dodawać linków, będą traktowane jako spam