1/12/2016

Babcia na jabłoni


"Babcię na jabłoni" dostałyśmy w prezencie. Czekała na swój czas, gdyż średnia była zafascynowana pstrokato różowo - brakatowymi książkami o księżniczkach, czyli mało treści,mało ambitnie, ale za to na bogato. Nie ,żebym była całkowitą przeciwniczką. Każda dziewczynka musi przejść fascynację i różowym i brokatem i księżniczkami w kiczowatej odsłonie.., ale wracając do Babci...
Córka mi podrosła, troszkę spoważniała , więc zaproponowałam jej tą lekturę. "Babcia na jabłoni" to jedna z książek serii Mistrzowie ilustracji, opatrzona rysunkami Mirosława Pokory. Przyznam,że miałam pewne obawy. Po wcześniejszych lekturach, ta wyglądała jak uboga krewna. Jednak co dobre to dobre:)

Mała była bardzo zaciekawiona zupełnie nową estetyką graficzną. Ograniczona ilość ilustracji ( jak dla niej oczywiście) zostawiła dużo miejsca na pobudzenie wyobraźni, a sama historia wciągnęła ją niesamowicie.


Książka to opowieść o małym chłopcu, który nie ma babci. Główny bohater, Andi, spędzając wolny czas na przydomowej jabłoni, przenosi się w świat fantazji. Tam spotyka się z babcią z rodzinnej fotografii i razem przezywają fantastyczne przygody. W życie małego chłopca w pewnym momencie wkracza nowa sąsiadka, starsza pani, z którą się zaprzyjaźnia... resztę przeczytajcie!
To cudowna, ciepła opowieść o tęsknocie, o marzeniach i przyjaźni.
Najlepszą rekomendacją będzie chyba to,że młoda wzięła dzisiaj książkę do szkoły, by zaproponować pani jej czytanie na zajęciach:)



Tytuł: "Babcia na jabłoni"
autor: Mira Lobe
ilustracje: Mirosław Pokora
wydawnictwo: Dwie siostry
wiek: +5





SPODOBAŁ CI SIĘ TEN TEKST? PROSZĘ PODZIEL SIĘ Z INNYMI!!

5 komentarzy:

  1. Swietna recenzja, tej książki nie znalam, ale już bardzo mi się podoba :)moja szescioletnia Zuza est jeszcze na etapie Zuzki Zolzik i książeczek o baletnicach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale przy najbliższej okazji wypożyczymy ją z biblioteki :)

      Usuń
    2. A moze akurat małą wciągnie:) Dzieci nas potrafią zaskoczyć:)

      Usuń
  2. Kochałam ją jako dziecko i nie rozczarowałam się czytając swojemu dziecku :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie znałam, pomimo, że to już starocie. Ale mam komu czytać , więc ponadrabiam zaległości:)

      Usuń

Proszę w komentarzach nie dodawać linków, będą traktowane jako spam