6/18/2015

Naturą malowane


Nie ma mnie..
Nie ma mnie tutaj ostatnio.. świat realny wessał mnie całkowicie. Postanowiłam w końcu wziąć się za ogród.. z konkretnym planem, wytyczonym kierunkiem..
Porzuciłam szydełko  na rzecz łopaty, grabi, motyczki..
Wieczorem usypiam Zu i padam razem z nią..
no czasami sięgam po aparat...