2/23/2015

Wiosna, wiosna ach to Ty? i "plaster miodu" czyli moje nowe szydełkowe siatki na zakupy


Jak ja kocham poniedziałki! Wiem, może zabrzmi to dziwnie, zwłaszcza dla tych wszystkich, którzy musieli wstać dzisiaj rano do pracy..ale to właśnie plusy pracy w domu.. Kocham swoją rodzinkę, uwielbiam weekendy z nimi.. jednak gdy w poniedziałek rano dom pustoszeje, robi sie cicho..to resetuje swoją głowę:) W poniedziałkowe przedpołudnie nic nie robię! totalny reset.. kawa, surfowanie po blogach.. Nawet gdy prowadziłam craftownie, to w poniedziałki robiłam sobie wolne przedpołudnie i szwędałam się po Krakowie. Teraz wyjechalismy na ta podwarszawską wieś, więc o szwędaniu nie ma mowy..chyba ,że po ogrodzie.. to już niedługo.. Bo oficjalnie wam donoszę, że bociany wracają!!! Wczoraj parka przeleciała nad moim ogrodem.. !!! no nie mogłam uwierzyć.. aż się wzruszyłyśmy z sąsiadką..

2/07/2015

2/03/2015

Dziewczyńsko


Szydełkowa tunika powstała z resztek włóczek.. paseczki to świetny pomysł, gdy nie mamy co zrobic  wlasnie z koncowkami platajacymi sie po domu. Srednia zachwycona, tunika grzeje pupe ale tez nie jest w niej za goraco w przedszkolu, bo ma krotki rekaw. Robiona od gory do dolu bezszwowo.. wełenki to merino dropsa i jakies inne , nie pamietam juz jakie. fajnie sie dziergalo , wiec powstanie kolejna na wiosne.