1/24/2015

Alchemia Lasu



Kto śledził moją serię powrotu do prostoty, ten pamięta, że jestem zwolenniczką wszelkich naturalnych i najprostszych rozwiązań. Z serii zrezygnowałam, bo ileż można robić wpisów na temat peelingu z cukru czy maseczki z avokado, które właśnie się wcina na śniadanie. Poza tym jako ekstremalna minimalistka nie nadaję się na blogerkę kosmetyczną. Ani nie testuje pierdyliarda kremów eko, ani też nie stosuję.. co Wam będę kit wciskać.. często po prostu zapominam krem na buzie nałożyć.. a maseczka raz na 3 miesiące to umówmy się, żadna pielęgnacje hehe.

1/01/2015

Idzie nowe

Nie wiem, czy pamiętacie, bo było to równo rok temu.. ale pisałam tutaj,że nie robię postanowień noworocznych. W sumie na dobre z tym wychodzę, bo nie jestem zawiedziona..a jeśli coś uda się dokonać, to jest wielką radością..
Pisałam także,że  każdy rok sygnuję jakimś cytatem. Znajdują mnie one w najmniej oczekiwanych momentach.. także ten.. na który wpadłam kilka dni temu...
Niech więc przyświeca moim działaniom w 2015r..
Może i Was zainspiruje....





a wracając do niepostanawiania:) udało mi się kilka rzeczy w 2014 roku..
Może nie były to wielkie sprawy.. ale dla mnie niektóre były ogromnym krokiem milowym..