11/03/2015

Jak mały kamyczek, którego nie było uratował mi życie

Witajcie kochani
Na początku bardzo dziękuję za kciuki, przydały mi się:)
Dzisiaj będzie bez robótek , bez zdjęć..ale myślę,że też ciekawie...


Tytuł dzisiejszego wpisu brzmi dość tajemniczo, ale zaraz wyjaśnię. To bardzo osobisty wpis  i choć jestem tu mało wylewna z pewnych względów,  muszę go zrobić ku przestrodze.
Znacie mnie juz trochę. Te,które bywały tu kilka lat temu pewnie pamiętają  mojego fioła na punkcie zdrowego stylu zycia... niektóre z Was pewnie śledzą mojego bloga z wegańskimi przepisami...
Generalnie nie choruję.  Jestem osobą zdrową, nie licząc jakiś tam katarów przywleczonych przez dzieciaki , które leczę "cytryną" w 2 dni hehe.. Nie miewam migren, problemów "kobiecych" , potrafię przerzucić tonę żwiru w ogrodzie ..do lekarzy więc  nie chadzam..  przepraszam 2 lata temu miałam anginę!
Zaczęło się rok temu , gdy byłam w ciąży z Zu, wymiotowałam  bite 9 miesięcy od rana do wieczora, nadwyrężyłam maksymalnie układ trawienny przez to. Skończyło się atakiem kolki watrobowej i mojej pierwszej wizycie w szpitalu od 25 lat. Zrobiono mi dokladne  usg jamy brzusznej, kamieni w pęcherzyku nie znaleźli, dali nospe i po kilku dniach wróciłam do domu.
Potem życie wrociło do normy....  aż do lipca tego roku gdy ugryzł mnie kleszcz.. w sierpniu pojawił się rumień i dostałam  pierwsze antybiotyki.. 
To znowu nadwyręzyło moj układ trawienny i pod koniec wrzesnia znowu dopadł mnie atak kolki watrobowej. Pojechalismy do szpitala, gdzie stwierdzono juz zapalenie ostre pęcherzyka, żółtaczke mechaniczną..
Przeswietlono mnie od stóp do głów, usg, rentgen, rezonans magnetyczny tomografia..... nie stwierdzono kamieni !!

Po kilku dniach dowiedziałam sie od lekarki prowadzącej,że przez przypadek wykryto u mnie nowotwór na lewej nerce. ( przypomnę,że niecały rok wczesniej miałam dokladne usg przy pierwszym ataku i niczego nie stwierdzono. Teraz guz był już widoczny takze na zwyklym usg)
Od razu przyszedł do mnie lekarz z urlogii, z terminem operacji.
Guz tak mały,że jeszcze nie rozpoznany przez organizm, bez zmian w węzłach. Rzadko spotykany w tym wieku, bo zazwyczaj występujący w 6-7 dekadzie zycia, nie dający objawów do momentu, gdy jest już za późno.

Dlaczego o tym napisalam..
Dziewczyny  drogie BADAJCIE SIĘ!
 Ze wszystkich stron trąbią o badaniu piersi, o regularnej cytologi.. ale nikt nie mowi ,zeby raz w roku zrobic usg jamy brzusznej, ukladu moczowego... ze w pewnym wieku warto samemu zafundowac sobie juz kolonoskopie.. NIE gdy juz cos nas boli, tylko wtedy gdy czujemy się calkiem zdrowe.
Bo w srodku moze czaic się cichy zabójca, a jak już się ujawni moze być za późno.
Badajcie sie kochane, i badajcie swoje dzieci, od malego... raz w roku, dokladna kontrola. Zamiast karnetu do kosmetyczki czy do siłowni, zafundujcie sobie usg!

Jestem ogromną szczęściarą( uslyszałam to w tym miesiącu od wielu lekarzy) , ktoś nade mną czuwa.
Wy możecie nie mieć takiego fuksa, więc warto wziąć sprawy we własne ręce:)





SPODOBAŁ CI SIĘ TEN TEKST? PROSZĘ PODZIEL SIĘ Z INNYMI!!

15 komentarzy:

  1. Wielkie szczescie w nieszczesciu Agata. Trzymaj sie i zdrowiej!

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Musi być , skoro tak wczesnie usunełam dziada:)

      Usuń
  3. przestraszylas mnie, trzy razy odmowilam zrobienia kolonoskopii, mammogram tez przestalam robic :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to marsz na badania! ja juz zarządziłam ,że po nowym roku mąż ma zrobić przegląd i dziewczyny:)

      Usuń
  4. Dużo zdrowia i udanej szybkiej operacji Ci życzę!
    Ja co prawda miałam problemy ze zdrowiem (jako dziecko) i dlatego raz na dw lata wykonuję usg obowiązkowo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, ja już po operacji:) właśnie te kciuki za operację były:)
      Ja nie chorowałam poważnie , a już w ogóle nie mam problemów urologicznych, a tu taka niespodzianka... jak to mówią mądry polak po szkodzie:)

      Usuń
  5. Bardzo dziękuję za ten bardzo osobisty post, życzę Ci dużo zdrowia :) i niech ta opieka trwa jak najdłużej

    OdpowiedzUsuń
  6. Zdrowia i dobrze, że dopadłaś dziada!

    OdpowiedzUsuń
  7. Dużo zdrowia Ci życzę. Dobrze, że już usunęłaś dziada - teraz musi być już tylko lepiej :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Zdrowka i spokoju ducha mimo wszystko życzę Tobie i nam wszystkim, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Cholernie się cieszę że wszystko jest już ok. :-*
    i masz racię: coroczny przegląd technivzany powinien obowiązywać nie tylko pojazdy wielokołowe ;)
    pozdrawiam cię cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  10. Życzę dużo zdrowia :) Dobrze, że dowiedziałaś się w odpowiednim czasie póki nie było za późno. Ja przez problemy zdrowotne często odwiedzam lekarzy i wszystko mam pod kontrolą. Trzymaj się

    OdpowiedzUsuń
  11. Jutro idę do ginekologa na kontrolne badania, zmotywowałaś mnie ;)
    I zdrowiej! :*

    OdpowiedzUsuń

Proszę w komentarzach nie dodawać linków, będą traktowane jako spam