11/22/2015

Bigos wegański



W końcu mamy jesień. Gdy czuję zimno w kościach od razu nabieram smaku na kiszoną kapustę. Chodziła za mną 2 tygodnie, aż w końcu powiedziałam ok,  czas ugotować coś konkretnego. Organizm domaga się potężnej dawki wit C. No i zaczął sobie pyrkać bigosik.. taki  pierwszy jesienny , pachnący  lasem i dymem..


Myśląc o bigosie mam tylko jedno skojarzenie z dzieciństwa. Cała rodzina marznąca nad grobem dziadka.. często już w zimowej garderobie , bo nie raz tak było ,że już śnieg po kolana leżał.. zapach wosku i gnijących liści, dym unoszący się ze świec.. migoczące światełka…. dla nas dzieciaków to była frajda, atrakcja.. zero zadumy.. Rodzina była duża, więc to była okazja na spotkanie kuzynów i kuzynek:). Po cmentarzu wszyscy ruszaliśmy do domu babci, gdzie czekał na nas gar  gorącego i niebiańsko pachnącego bigosu. I tak co roku! Co to była za rozkosz grzać sobie zmarznięte paluchy o talerz z parującym bigosikiem:)… spotkanie rodzinne trwało kilka godzin, po czym wieczorem znowu szliśmy na groby.. tym razem cieszyć oczy niesamowitym widokiem tysięcy zapalonych świec..

Bigos to jedno z najbardziej tradycyjnych dań kuchni polskiej. Przez lata przepis ewoluował..  Na początku była to „siekanina” różnego rodzaju  zapiekanych mięs, doprawiana, kwaszona  cytryną, octem winnym  lub agrestem ,delikatnie słodzona miodem lub słodkim winem.. i podawana na szlacheckich stołach. Następnie zaczęto dodawać kiszonej kapusty.. i bigos stał się mniej „bogaty” dostępny dla uboższych.. Na Litwie znowu przeszedł metamorfozę i skład zyskał świeżą kapustę i winne jabłka.. Bigos myśliwski natomiast to dodatek pachnących jagód jałowca… a na Śląsku podawany z przecierem pomidorowym..
Ile gospodyń tyle przepisów na bigos i tyleż samo potyczek  słownych, który jest najsmaczniejszy i ten prawdziwy:)
Ale umówmy się kochani..  każdy jest najlepszy.. bo zazwyczaj jest wspomnieniem naszych dziecięcych smaków  i rodzinnych spotkań..

A skoro od początku ewoluował, to dlaczegoż by nie miał robić tego nadal.. do wersji wegańskiej:)
Właściwie zasada gotowania bigosu, nieważne jakiego .. jest jedna.. Powoli, długo.. im dłużej tym lepiej, uważając aby go nie przypalić.. aromat , smak i kolor nabiera szlachetności z czasem…
Podajemy jako przystawkę z chlebem..


BIGOS WEGAŃSKI
  • 1 mała główka białej kapusty ( ok 1kg)
  • 1kg kiszonej kapusty
  • 2 średnie cebule
  • opakowanie suszonych lub wędzonych śliwek ( opcjonalnie 2-3 łs powidła śliwkowego)
  • duża garść suszonych grzybów
  • 1-2 jabłka winne
  • 4 ziela angielskie
  • 2liście laurowe
  • 4 jagody jałowca
  • 2-3 goździki
  • 4 ziarna czarnego pieprzu
  • 1/3łh cząbru, tymianku, gorczycy, kminku i kolendry
  • 1/2 szkl czerwonego wina
  • kieliszek mocniejszego alkoholu ( u mnie cognac)
  • sól
  • oliwa ok 3-4łs
  • 1łh miodu
Można, jeśli ktoś ma potrzebę poczucia czegoś konkretniejszego na zębie, dodać sojowe substytuty mięsa. Ja nie przepadam, więc nie uwzględniłam w przepisie
Ilość przypraw podana jest opcjonalnie, możemy dodać więcej lub mniej, lub zrezygnować z którejkolwiek.. wszystko według indywidualnego smaku. Ja lubię bigos mocno aromatyczny, szczypiący delikatnie język, o lekkiej korzennej nucie…
Na dnie dużego garnka rozgrzewamy oliwę i podsmażamy posiekaną w kostkę cebulkę,  do zeszklenia. Dodajemy pół główki poszatkowanej świeżej kapusty ( im drobniej tym lepiej) liść laurowy. Solimy, podlewamy odrobina wody i dusimy pod przykryciem na małym ogniu ok 20 min. Dodajemy drugą połówkę poszatkowanej kapusty. Przyprawy ucieramy w moździerzu i dodajemy do kapusty. Dusimy kolejne 20 min. ( podlewając wodą jeśli trzeba). W międzyczasie zalewamy wrzątkiem grzyby, ścieramy na tarce jabłka, kroimy na pół śliwki,  wyciskamy sok z kiszonej kapusty i kroimy ją  drobniej. Do miękkiej, ale nie rozgotowanej kapusty dodajemy kiszoną kapustę, jabłka, śliwki i grzyby ( grzybów nie gotuję wcześniej). wlewamy także wodę z grzybów. Gotujemy na maluteńkim ogniu z godzinę, po czym dodajemy alkohol. Gotujemy jeszcze z godzinę lub do czasu aż kiszona kapusta będzie miękka, mieszając od czasu do czasu aby się nam bigos nie przypalił.. ewentualnie dodajemy przypraw do smaku, jeśli czegoś nam brakuje… odstawiamy garnek na zimno( najlepiej na balkon) powstrzymując się, żeby już nie jeść.. albo co tam.. można już sobie trochę podjeść:) Bigos najlepiej zamrozić i odgrzać na maleńkim ogniu.. idealny jest po 3 dniach, po kilkukrotnym odgrzaniu..( czasami niestety nie wytrzymuje aż tyle, lepiej zrobić więc podwójną ilość:)






SPODOBAŁ CI SIĘ TEN TEKST? PROSZĘ PODZIEL SIĘ Z INNYMI!!

6 komentarzy:

  1. Wygląda obłędnie, dawno nie robiłam takiego tradycyjnego, a wegańskiego nigdy, czas więc spróbować, bo zachęciłaś mnie skutecznie, chyba jutro sie skuszę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem tylko jedno, mój mąż uznaje tylko bigos mamusiny, tradycyjny z mięsem.. ale nauczona doświadczeniem, swojego robię cały gar.. bo zanim dojdzie, to połowy juz nie ma. Zawsze się z niego śmieję, bo się od gara odessać nie może. I tak to jest właśnie z kapustą.. na samą myśl człowiek dostaje ślinotoku.

      Usuń
  2. Ten przepis wpadł w odpowiednim dla mnie momencie. Miałam ochotę na bigos, ale inny niż robiłam dotychczas i proszę...jest. Fajnie, że znowu piszesz :) Specjalnie założyłam konto, by móc komentować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kochana , bardzo się cieszę, że założyłaś konto..czasami warto sobie uciec do wirtualnego świata:)
      do bigosu mozesz dodać mięso.. i przypraw wedlug uznania. ja lubię mocno przyprawiony tym razem zamiast kminku dałam kmin rzymski i skórke otartą z cytryny.. i juz w ogóle zrobił się obłęd smakowy:)

      Usuń
  3. Nigdy nie jadłam bigosu bez dodatków mięsnych ale teraz zmienię nawyki, bigos według Twojego przepisu jest przepyszny.
    Dopóki nie spróbowałam zastanawiało mnie jedynie, w którym momencie dodajesz miód wymieniony w składnikach, ale u mnie nie był potrzebny, bo smaki słodki i kwaśny są doskonale wyważone. Jedyną moją modyfikacją było dodanie łyżki przecieru pomidorowego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się ciesze,że posmakował:)miód pod koniec.. właśnie gdy trzeba. jak jest ok to nie dodaję:) pozdrawiam

      Usuń

Proszę w komentarzach nie dodawać linków, będą traktowane jako spam