10/24/2015

szydełkowa poducha

Jesień to moja ulubiona pora roku. Lubię w niej wszystko.. a najbardziej to, że bez wyrzutów sumienia można wskoczyć pod koc z kubkiem gorącej herbaty i  poczytać książkę, podziergać.
Szybko  zapada zmrok, więc nie ma czego szukać na zewnątrz. To czas  na wyciszenie po wiosenno letnich szaleństwach. Aby umilić sobie kanaping dziergam poduchy.




Wybaczcie kiepskie zdjęcie, ale na szybko robione telefonem:) To prototyp, powstanie ich więcej.  Z grubej wełny z domieszką akrylu( nie przepadam za plastikiem, ale na poduchy szkoda szlachetnych wełen).
Postanowiłam swoim projektom nadawać imiona... był już dywan "złośliwy pan" , była siatka  "plaster miodu" , i "koszyk Zuzki" na tą poduchę nie mam  jeszcze pomysłu. A może macie jakieś sugestie:)?

I mała prywata..  potrzymajcie za mnie kciuki w poniedziałek.



11 komentarzy:

  1. Poduchy wyszły świetnie, oczywiście wykorzystalas ciekawy, nieznany mi scieg, z kciukami masz jak w banku :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajne, grubaśne poduchy. Takie najlepsze na jesiennie i zimowe wieczory.
    Kciuki trzymam. Uda się :))
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Przede wszystkim to kciuki trzymam :) A poducha...taki fajny szarak może będzie Myszą, albo Szarą Marychą? Bardzo fajna jest :)
    Pozdrawiam ciepło :)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Kciuki trzymam! A poducha super, taki Szaraczek :) fajny ten ścieg:)I tez uwielbiam jesien!:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Trzymam kciuki.
    Śliczna poducha :-) Wspaniały wzór i doskonały kolor.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękna poduszka .Ciekawy wzorek .Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Można prosić o nazwę ściegu albo zdjęcie jak go poczynić? :)

    OdpowiedzUsuń

Proszę w komentarzach nie dodawać linków, będą traktowane jako spam