2/28/2014

Wielkooki potwór

 Powstał z resztek żółtego sznurka..  Nie mój kolor..(w dodatku sznurki przyszły w różnych odcieniach... co mnie trochę wkurzyło..widać na zdjęciu poniżej) ale rozjaśnia kanapę i dodaje energii
 Wzór  na druty łatwy do zrobienia..przekłada się oczka cały czas
 a może pomarańczowy?... czas kupić kolejne sznurki:)



2/20/2014

Kto nie dzierga ten nie pruje, czyli....



Czyli jak powstają moje projekty:)
Długo myślałam o tym wpisie..
Staram się zazwyczaj olewać wszelkie złośliwe anonimowe komentarze, w których ktoś wbije szpilę.. i znika... zero dyskusji, argumentów... po prostu .. ściska mnie w dołku to komuś dokopie...
Ostatnio pojawił się miły anonim zarzucając mi, że moje wzory to plagiat hehe.. na moją prośbę o pokazanie oryginalnego źródła wzoru.. po prostu nie odpowiedział/a...

Więc jak powstają moje wzory?

1:masz  ogólną wizje w głowie
2: zaczynasz dziergać..
3: prujesz..
4: znowu dziergasz..
5: znowu prujesz...
powtarzamy podpunkt 4-5 do wieczora...
dochodzisz do wniosku,że sznurek jest głupi i zabierasz się za sweter, który robisz od 2 lat.. nie czujesz drutów, bo są cieniutkie i ta wełna jakoś tak przelewa się przez palce..( a twoje ręce są jak po godzinnym ostrym treningu w siłowni)
6: idziesz spać
7: wstajesz na drugi dzień i z obrzydzeniem patrzysz na różowy sznurek..
8: zaczynasz nienawidzić różowego...
9: myjesz 13 okien w domu
10: i schody przed domem...
11 : siadasz z kubkiem herbaty..dziergasz i masz pół dywanu

12: jesteś baaardzo zadowolona , więc idziesz spać..
13: znowu prujesz.....




To oczywiście w humorystycznej formie...
Tak na poważnie to ,żeby wymyślić coś oryginalnego..trzeba dużo wysiłku...i tego fizycznego( w przypadku dużych gabarytów) i intelektualnego... mózg paruje...

a obecnie w trakcie .. różowy dywan  kwiat dla dziewczynki..
czy to ostateczna forma.. nie wiem.. prułam ten początek już z 10 razy to nta koncepcja...




2/14/2014

Czekając na wiosnę plotę kosze

Przyznam , że w tym roku jakoś wyjątkowo z zimą mi nie po drodze..
Jak nie lubię pstrokacizny.. tak z kolejnymi koszami poszalałam.. bardzo wiosennie, kolory kojarzą mi się z krokusami:)powstał też różowo biały kosz gigant dla młodej..






kosze mają 32cm średnicy, więc są spore. Potrzebujemy na nie 5-5,5 motka sznura 50g o średnicy 5 mm ( 3,5 białego 2 kolorowe) i szydełko 6mm..

Szczegóły wykonania już w DZIERGALNI




2/10/2014

Poduszka na drutach (kolejna) plus schemat




Weekendowa poducha powstała ze starego szala . Szal z wełny akrylowej, więc nie za bardzo w nim chodziłam ( nie lubię "plastiku")kupionej z 10 lat temu jeszcze w poprzednim krakowskim życiu..
Ponieważ dalej czekam na sznurek i na bawełnę,żeby skończyć inne rzeczy..tak sobie machnęłam z nudów. Machnęłam to dobre określenie, bo z tak grubej przędzy robi się błyskawicznie. Bardzo spodobał mi się ten ścieg i po skończeniu roboty doszłam do wniosku,że byłby z niego też świetny mięsisty komin na szyję:)







aa no i najważniejsze... bo wiadomo ,że szewc bez butów chodzi.. a poprzednie 4 poduchy były dla znajomych:), ta w końcu jest dla mnie!!!( znacie to?)no i idealna jest na taki deszczowy dzień jak dzisiaj...




Guziki kupiłam oczywiście na allegro u "drewnianego guzika", uwielbiam ich guziczki i guziole:), te mają aż 5 cm średnicy .. druty nr 3,5

i oczywiście, gdybyście miały ochotę popełnić coś tym ściegiem...





schemat dla was:)


Robi się go prościutko nawet dla takich początkujących jak ja:


pozdrawiam



2/06/2014

szydełkowe kosze ze sznurka


Ponieważ zabrakło mi wełny do kolejnej poduchy na drutach.., a dostawa ma być dopiero za 2 tygodnie, postanowiłam machnąć na szybko coś na szydełku. Warunki miałam idealne, bo córka mnie zaraziła i ostatni tydzień spędziłam chorując w łóżku... wystarczyło trochę sznura( resztki po moich dywanach) i powstały dwa duże kosze.. jeden na moje wełny...

a drugi....



nie nie na córkę:) .. ale na jej skarby.
Kosze są spore ( ok 40 cm średnicy) sztywne i spokojnie można je prać w pralce.. dzierga się je wieczór lub dwa...
z pewnością powstanie ich więcej, bo druga córa też sobie zamówiła.. a mała chce jeszcze lużowy..a i ja z chęcią dla siebie jeszcze jeden wydziergam..