2/20/2014

Kto nie dzierga ten nie pruje, czyli....



Czyli jak powstają moje projekty:)
Długo myślałam o tym wpisie..
Staram się zazwyczaj olewać wszelkie złośliwe anonimowe komentarze, w których ktoś wbije szpilę.. i znika... zero dyskusji, argumentów... po prostu .. ściska mnie w dołku to komuś dokopie...
Ostatnio pojawił się miły anonim zarzucając mi, że moje wzory to plagiat hehe.. na moją prośbę o pokazanie oryginalnego źródła wzoru.. po prostu nie odpowiedział/a...

Więc jak powstają moje wzory?

1:masz  ogólną wizje w głowie
2: zaczynasz dziergać..
3: prujesz..
4: znowu dziergasz..
5: znowu prujesz...
powtarzamy podpunkt 4-5 do wieczora...
dochodzisz do wniosku,że sznurek jest głupi i zabierasz się za sweter, który robisz od 2 lat.. nie czujesz drutów, bo są cieniutkie i ta wełna jakoś tak przelewa się przez palce..( a twoje ręce są jak po godzinnym ostrym treningu w siłowni)
6: idziesz spać
7: wstajesz na drugi dzień i z obrzydzeniem patrzysz na różowy sznurek..
8: zaczynasz nienawidzić różowego...
9: myjesz 13 okien w domu
10: i schody przed domem...
11 : siadasz z kubkiem herbaty..dziergasz i masz pół dywanu

12: jesteś baaardzo zadowolona , więc idziesz spać..
13: znowu prujesz.....




To oczywiście w humorystycznej formie...
Tak na poważnie to ,żeby wymyślić coś oryginalnego..trzeba dużo wysiłku...i tego fizycznego( w przypadku dużych gabarytów) i intelektualnego... mózg paruje...

a obecnie w trakcie .. różowy dywan  kwiat dla dziewczynki..
czy to ostateczna forma.. nie wiem.. prułam ten początek już z 10 razy to nta koncepcja...




18 komentarzy:

  1. Buuuhahahahaha. A myślałam, że tak mam tylko ja. Ja bym dodała jeszcze jeden pkt. tak około10 " jedziesz samochodem (środek miasta) albo jesteś na zebraniu u szefa lub inna ekscytująca czynność (daleko od domu) i nagle przychodzi Ci pomysł jak to zrobić i masz ochotę lecieć natychmiast do domu, żeby sprawdzić czy będzie dobrze. Bardzo rozbawiłaś mnie tym wpisem. Dziękuję:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oo tak... eureki w najmniej odpowiednich momentach są zabawne:) ja mam jeszcze taki odruch ,że głośno myślę.. i jak mnie olsni..to wydaje taki entuzjastyczny okrzyk.. albo mi się wyrwie..o ja głupia. tak to powinno być... i się ludzie dziwnie patrzą:)

      a dzierganie to zabawa... nawet jesli czasami spędza sen z powiek...
      miłego dnia!

      Usuń
  2. OMG ten dywan zapowiada się imponująco ! Podziwiam Twoje umiejętności i kreatywność.. w ogóle nie powinnaś się przejmować jakimiś złośliwcami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja się w sumie nie przejmuję:) dlatego ten "dowcipny" wpis

      z resztą ostatnio miałam przygodę.. kupiłam wzór na pled z amerykańskiej firmy zajmującej się projektowaniem dzianin właśnie.( robiony na drutach) zapłaciłam kilka dolarów za pdf...
      ostatnio kupiłam japońską książkę z ściagami na drutach.. patrzę a tam ten wzór, którzy "projektanci" uzyli do koca... dodali tylko obramowanie i bija kasę.. ( koszt wzoru 5$ , koszt ksiązki z 250ściagami ...25$ hehe)... to dopiero jest KREATYWNOŚĆ:)
      pozdrawiam!

      Usuń
  3. dokładnie tak jak piszesz,teraz naprawdę cokolwiek nowatorskiego ciężko wymyślić,wszystko już było,teraz tylko kombinacje.I śmieszy mnie to ciągłe polowanie na czarownice, że ktoś komuś pomysł ukradł.Są naśladowcy,zawsze byli i będą tak jest od wieków!A dywanik zapowiada się ciekawie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marzenko tak jest w każdej dziedzinie..
      a polowania..no cóż są frustraci wśród nas:)pozdrawiam

      Usuń
  4. A ja podziwiam kazda kobiete,ktora cos tworzy.Malo umiem zrobic na szydelku i takie cudo tez bym chciala umiec zrobic.Prosze o wzor-bardzomi sie podoba.AGA

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wzoru niema..to pomysł z głowy..jeszcze nie zapisany i nie wiem czy w takiej formie będzie na koniec:)

      Usuń
  5. O! Miło wiedzieć, że nas więciej :). Z pomysłami, robieniem, pruciem i olśnienismi w najmniej popowiednim miejscu i czasie też tak mam :).
    I jeszcze czasem coś fajnego mi się przyśni, a potem nie umiem tego odtworzyć w pamięci i mnie męczy, bo takie fajne było...
    Anonimami się nie przejmuj, a w razie zbytniej dokuczliwości zwsze możesz zablokować. Najłatwiej to sie mążrzyć jak samaemu sie nic nie umie zrobić.
    Niecierpliwie czekam na efekty koncowe pracy nad różoym dywanikiem.
    Wszelkiej pomyślności!

    OdpowiedzUsuń
  6. Anonimkami nie przejmujemy się! Twoje Tworki są wyjątkowe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miód na moje serce.. pozdrawiam:)

      Usuń
  7. też tak mam :-) chociaż tez nie ukrywam, że korzystam ze wzorów z różnych gazetek i je modyfikuję, Nie przejmuj się złośliwcami to tylko z zazdrości ....!!!! dywan zapowiada się bardzo ciekawie - czekam na efekt końcowy

    OdpowiedzUsuń
  8. OMG takiego byka walnęłam że szok a że edytować nie potrafię to usunęłam ....
    w każdym razie chciałam przyłączyć się do chóralnego "nie przejmuj się" ! komuś coś ściska z zazdrości ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie przejmuj sie ,glos ludzi zawistnych nie jest godny uwagi .Rob swoje ,po to sa umieszczane wzory i schematy aby z nich korzystac.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Szkoda zdrowia na anonimy!!!! A Tobie, dalszych inspiracji życzę. Powodzenia :-) Ewa

    OdpowiedzUsuń
  11. Doskonale opisałaś Naszą pasję :) To zupełnie jak u mnie! Siadam dziergam- pruję, dziergam- pruję-pruję, dziergam i znów pruję :) Aż przychodzi TEN moment gdy nagle wszystko wychodzi właśnie tak jak chcę :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Znam, znam, znam. A plagiaty to sie czasami zdarzają, niechcący. Przecież często jest tak, że ktos przed nami wpadł na coś podobnego. Podobnego, ale nie takiego samego. Cóż, niektórzy nie widzą różnicy. Zazwyczaj sa to osoby, które same nie tworzą. Łatwiej kogoś skrytykować, niz samemu wziąć sie do roboty.

    OdpowiedzUsuń

Proszę w komentarzach nie dodawać linków, będą traktowane jako spam