3/30/2012

topik na lato

Ciąg dalszy moich zmagań krawieckich. Ten topik szyje się bardzo szybko i łatwo.. na jego wykroju można też wykombinować dłuższą sukienkę, tak sobie myślę i chyba tak zrobię. A uszyłam go z cieniutkiej bawełny , która była poszewką na poduszkę. Kupiłam jeszcze w lumpku w Krakowie,  bo mi się podobał materiał ha ha..  Więc koszt całkowity takiej bluzeczki to może 2 zł..


i jeszcze modelka postanowiła się zaprezentować w sukience ( jeszcze nie doszyłam guziczka z tyłu, więc trochę  dekolt się rozchodzi) . sukienka na 110,a moja mała trochę mniejsza.. ale co tam..to pierwsze szycie:)




3/29/2012

marzec się kończy

Prawie miesiąc nie zaglądałam na bloga..
Jak ten czas szybko leci..
No przyznam się, że trochę mnie zajął ogród.. tzn to co kiedyś ogrodem będzie..
Kopanie, wyciąganie śmieci, które developer władował cichaczem, wyrywanie chwastów.... ale też posadziliśmy 4 drzewka owocowe:)( ciekawe czy coś z tego będzie..bo marny ze mnie ogrodnik)..

Ale robótkowo nie próżnowałam:) Ela zaraziła mnie swoim szyciem i postanowiłam się przemóc , przeprosić z maszyną..
2 dni wyjęte z życiorysu, dużo przekleństw ( a jakże)..i tak powstała sukienka dla młodszej potomkini:)



kolejna już skrojona, czeka na zszycie:)

A , wieczorami powstał kolejny szydełkowy dywan ( to jest nieuleczalne mówię wam). Ten sam wzór, tylko kolor inny:)





3/01/2012

Złośliwy pan czyli moj szydełkowy dywan

 Ogłaszam wszem i wobec ,że skończyłam to ustrojstwo!.. Nie, żeby dywan się długo robiło..w sumie roboty wyszło na ponad tydzień, ale... 
No właśnie to małe ale!
Kilka moich spostrzeżeń,dla wszystkich, którzy chcieliby się zmierzyć z dzierganiem szydełkowego dywanu:
szydełko rozmiar większy niż średnica sznura maks 2 mm . czyli jeśli sznurek ma 0,5-0,6mm to szydełkujemy 8.
oczka nie mogą być zbyt luźne, bo wyjdzie nam "szmatka", a ma być dywan.
 to samo dotyczy wzoru..
im więcej ażurów "łańcuszkowych" tym większy flak..a nie o to nam chodzi.. bo oprócz ozdoby, dywan musi też być funkcjonalny i nie możemy się na nim zabić prawda? i o ile ażurową serwetę usztywniamy, to z dywanem tego nie zrobimy..
co do schematów.. mogą nam służyć jedynie za inspiracje..bo w trakcie roboty może się okazać,że robiąc dokładnie według wzoru wychodzi nam FALBANA w którymś rzędzie..a przecież dywan musi być płaski:)..
Ja zaczęłam zabawę od wzoru kwiatowego bardzo ażurowego hehe.. po czym co zrobiłam 2-3 rzędy to musiałam pruć.. zmniejszałam liczbę oczek łańcuszka, znowu robiłam.. dywan rósł, po czym znowu prułam..
Przyznam,że baaardzo zniechęcające.. ostatni raz sprułam praktycznie gotowy dywan, dochodząc do wniosku ,że to se ne da.. i trzeba wymyślić inny schemat:)
I tak o to powstał mój szydełkowy dywan. Jestem w nim absolutnie zakochana.. Ale żeby nie było zbyt pięknie, to jeszcze na sam koniec dywan utarł mi nosa..
Chciałam skończyć wczoraj, robię ostatni rząd.. godzina 1 w nocy.. jestem prawie na finiszu , a tu bach! koniec sznurka! do zrobienia tylko OSTATNIE OCZKO.. miałam jeszcze ostatni motek, ale trzeba było sznurek doszyć, co już na tą godzinę mi się nie uśmiechało.. więc dywan został ukończony dopiero dzisiaj rano..ale wojnę i tak wygrałam JA:)
Dywan jest duży ok 155cm średnicy, mięsisty( dzięki wzorowi).. i trudno go sfotografować( taka złośliwa bestia:) kolor oczywiście przekłamany na zdjęciu..w  realu jest jasno szaro gołębi



Oczywiście muszę go jeszcze trochę zblokować, coby był ładny równiutki:)