1/30/2012

Hu hu ha, hu hu ha.. czas na beret

 O kurcze i zima mnie zaskoczyła!, orobiłam się w tym roku ciepłych chust, szalików, kominów wszelakich, a zapomniałam o nakryciu głowy.  Chodziłam  do tej pory w ażurowym bereciku, który robiłam w tamtym roku. Do czasu gdy mi na tych - kilkunastu stopniach   o mało mózg nie zamarzł:) no i mnie tak natchnęło wczoraj, że przecież mam  śliczną, cieplusią włóczkę Lima firmy drops i że trzeba sobie beret wydziergać. I mam! pieczare sobie sprawiłam i jestem całkiem zadowolona.. wydziergałam gwiazdkami , a nie słupkami, coby był bardziej ozdobny ten beret...





na berecik wyszło mi jakieś 2,5 motka, ale spokojnie  2 wystarczy.. mogłam  zrobić ciut mniejszy

1/27/2012

1/26/2012

Zima nas zaskoczyła

Więc od wczoraj robię dwie rzeczy... macham łopatą i jeżdżę na sankach...









To nasz pierwsza zima tutaj, więc wszystko cieszy.. ciekawe kiedy zacznę przeklinać ten śnieg:) ale póki co.. jutro znowu górka i sanki.. a termometr właśnie pokazuje -11. W KOŃCU mamy prawdziwą zimę:)

1/19/2012

Z miłością

 Przywitała mnie starsza potomkini takim śniadaniem... przepisu na placuszki nie podam, bo to wielka improwizacja za każdym razem....

ale przyjemnie się zrobiło:) i biało za oknem i w ogóle... 

1/07/2012

Sennie

Aura za oknem nie sprzyja, jest buro..
dzieci tęsknią za śniegiem, dorośli za wiosną..ech
Ale 2 latka  nawet w tak mało sprzyjających okolicznościach potrafi znaleźć dla siebie coś fascynującego...
mnóstwo kształtów i odcieni brązów...








Ja oczywiście aby nie usnąć snem zimowym, dziergam na okrągło.. w grudniu jeszcze powstała piękna krwista chusta, niestety nie zdążyłam zrobić zdjęcia ( ale wzór taki jak poprzednich) i ostatni w tym sezonie ( już na 100%) komin.. w przepięknym zielono szałwiowym odcieniu.. i chyba to mój faworyt..






zaczęłam smęceniem ten rok..ale obiecuję poprawę.. i niedługo będę miała dla Was niespodziankę:)