6/11/2012

syrop z kwiatów czarnego bzu



Jest cudowny koniec wiosny.. mieszkając na wsi bardziej intensywnie czuć zmieniające się pory roku.. widać więcej, słychać więcej i czuć.. Późnym popołudniem chodzimy na łąki, zrywamy kwiaty czarnego bzu i akacji.. przy okazji płosząc sarny:) ciekawe kiedy ich widok mi spowszednieje..
Na razie za każdym razem jestem niesamowicie podekscytowana..to niesamowite zobaczyć kilkanaście metrów od siebie sarnę..albo kilka metrów od siebie bociana .. dla takiego mieszczucha jak ja to wydarzenie..
jak i gaj akacjowy.. a taki mam niedaleko domu...
akacja rozsiewa się jak chwast..  wejść w gąszcz ogromnych okazów z wiszącymi gronami kwiatów... albo pod kilku metrowy krzew czarnego bzu..  powiem tylko ,ze fajne uczucie być cała pokryta złocistym pyłkiem z kwiatów..który pachnie tak, że....

chodzimy więc i zrywamy kwiaty.. a potem przerabiamy na syrop..( przepis od BEI i CHARLOTTE)





Jeśli więc chcecie zachować odrobinę tych wiosennych aromatów, to się pospieszcie..niedługo kwiaty przekwitną


13 komentarzy:

  1. A wiesz, że przed chwilką byłam na stronie dziergalni:)
    Przez prawie dwa miesiące nie miałam internetu i teraz nadrabiam zaległości.
    Zazdroszczę Ci tych pięknych okolic. Moim marzeniem jest wyprowadzka z miasta.
    Pozdrawiam serdecznie:)))

    OdpowiedzUsuń
  2. mm, jak to cudownie wygląda, aż tutaj czuję zapach!

    OdpowiedzUsuń
  3. hej Moniko.. no w dziergalni niewiele sie dzialo.. bo starsznie duzo pracy przy domu i ogrodzie mamy( juz myslałam ,ze koniec..posialismy trawnik,ale przyszla ulewa i wszystko zmylo hehe..i od nowa roboty bedzie:()

    Karmeleiro.. pachnie nieziemsko

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudownie jest u Ciebie.
    Ja mieszkałam na wsi do tej pory i u mnie takich cudów nie ma :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wbrew pozorom nie mieszkam na gluchej wsi..tylko zaraz za tabliczka warszawa hehhe..300m od bardzo ruchliwej szosy lubelskiej..ale dzieki temu,ze to otulina mazowieckiego parku, to właśnie mozna znaleźć takie fajne cuda.. jak sarna przechodząca obok domu.. niestety za kilka lat pewnie nic z tego nie pozostanie.. zbudują obwodnice, jakies centra handlowe i bedą drugie "janki" ..:(

      Usuń
  5. U mnie nie ma niestety w okolicy czarnego bzu, albo jeszcze o tym nie wiem;) więc kupiłam:P i też jets dobry:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ba! ja czarnego bzu nie widziałam nigdzie,( nawet zdesperowana przywiozłam sobie sadzonke od teściowej do własnego ogrodu ,żeby mieć hih) dopóki nie postanowiłam zrobić soku.. teraz gdziekolwiek nie pojde, to wypatrze krzewy:) jakaś obsesja normalnie:)

      Usuń
  6. Na naszej działce bzu "jak mrówków", rozsiewa się jak szalony, myślałam ze wykarczowałam rok temu wszystko, a tu figa z makiem, nasiało się całkiem sporo znowu. Ale dzięki temu mogłam uzbierać kilkadziesiąt baldachów i przerobić na syrop, może jeszcze się uda w tę sobotę zebrać druga porcję. Smakuje bosko i pachnie oszałamiająco, potwierdzam:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak byłam mieszczuchem, to nałogowo kupowałam sok z czarnego bzu firmy yo( jakos tak sie to nazywalo) wiec nie moge czytac tego co piszesz hihi.. fakt rozsiewa sie jak szalony ale chyba musi miec dogodne warunki.. bo u nas rosnie dosc kiepsko.. a ja uwielbiam jego zapach w sumie nie mialabym nic przeciwko ,zeby mi sie porozsiewal hih

      Usuń
  7. no ja na naszej działce wycięłam na wiosnę dziki bez z całej długości 100 metrowej granicy - strasznie syfi na jesienią, więc nie było zmiłuj...

    OdpowiedzUsuń
  8. o ja tez go karczuję, rozrasta sie jak szalony... teraz spojrzę przychylnym okiem :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Pierwszy raz zaglądam do Ciebie - jak tu pięęęknieee... :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. to z kwiatów czarnego bzu można zrobić sok??? tyle lat na wsi mieszkałam bzy wąchałam, ale soku nie piłam. Chyba trzeba się skusić i nazbierać trochę i zrobić skoro piszecie, że to takie pyszności :)

    OdpowiedzUsuń

Proszę w komentarzach nie dodawać linków, będą traktowane jako spam