6/14/2012

Kiedy pada deszcz


No czasami pada. "Trawnik" spływa przyprawiając mnie o palpitacje serca.. dziecko biedne pół dnia zamknięte w domu..
Postanowiłam,że namalujemy obraz..taki prawdziwy..nie bazgrołki na kartce..ale prawdziwy , na podobraziu, farbami akrylowymi.. przy okazji chciałam, aby córka nr2 pozbyła się swojej mani czystych rąk.. na zajęciach dzieci pięknie malują i nogami i rękami , chodzą uciapane od stóp do głów..a moje dziecko jak tylko ubrudzi czubek paluszka..to od razu krzyk i mamaaaa wyciciść!
dostałą więc płótno, pędzel i farby!




Na początku nieśmiało plama przy plamie..aby tylko nie najechać kolorem na kolor...

 


Oczywiście obowiązkowo trzeba wymyć pędzelek!

 


W końcu przełom..sprawdzamy palcem czy to takie straszne..

 


wcale nie jest tak źle:)







skończone dzieło! i szczęśliwa artystka!


Ale najwięcej ekscytacji było, gdy tatuś po pracy przywiercił obraz do ściany!



6 komentarzy:

  1. Takie mazanie, to najcudowniejsza zabawa dla dziecka!

    OdpowiedzUsuń
  2. niezwykłe dzieło powstało!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Niezwykła pamiątka powstała i jaka terapeutyczna:)
    Uściski dla małej malarki:))

    OdpowiedzUsuń
  4. Widok niesamowicie chwytający za serducho :D ta rość w oczach bezcenna (połączona z nieśmiałością).
    Mała artystka Ci rośnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękna praca. I widać ze Artystka zadowolona, pomimo zbrudzenia rączek (mój syn ma to samo, boi się ubrudzić farbą ręce - syn plastyczki i plastyka jak na ironię) ;)

    OdpowiedzUsuń

Proszę w komentarzach nie dodawać linków, będą traktowane jako spam