2/12/2012

Domowy chleb czyli moje postanowienie na rok 2012

Zazwyczaj nie robię postanowień noworocznych. Ale w tym roku dałam się ponieść fali i zrobiłam jedno maleńkie postanowienie.. NAUCZYĆ się PIEC CHLEB..a właściwie to konkretniej..wypieki drożdżowe

Jak to mówią nie taki diabeł straszny , jak go malują.. wymaga tylko ciut cierpliwości:) Tej akurat mi nie brakuje..więc ochoczo wzięłam się za naukę:) Dopiero raczkuję , ale już są efekty! W końcu potrafię zrobić fajne ciasto na pizzę, upiekłam swoje ukochane ciabatty. No i po kilku próbach, przestudiowaniu parunastu przepisów na chleby.. popełniłam swój pierwszy chleb..który okazał się katastrofą ( tutaj akurat nie z mojej winy..tylko autorka podała w przepisie 4!! łh SOLI, co okazało się lekkim przegięciem.. no było minęło:)
Po pierwszych próbach, bogatsza już o własne przemyślenia, wykombinowałam chleb... Odkryłam też tą dziką radość i satysfakcję, a także niemal terapeutyczne działanie wyrabiania ciasta:) ( Nigella miała rację!!)
Chleba nie piekę w formie, gdyż potem służy niemężowi do pieczenia tostów, więc dla nas lepszy jest bardziej płaski... Oczywiście możecie kombinować z własnymi dodatkami ..
UWAGA.. przepis na mój pierwszy chlebek:)


Składniki:

opakowanie suchych drożdży
500ml ciepłej wody
łh cukru
łh soli
ok 50/60ml oliwy z oliwek
4-6 ząbków czosnku drobno posiekanych(nie wyciskanych)
garść czarnych oliwek, pokrojonych w talarki
rozmaryn ok 1-2łh
450g maki pszennej
200g mąki pszennej razowej ( możecie też pokombinować z innymi rodzajami mąki)

w misce mieszamy drożdże z wodą , cukrem , solą i oliwą.. dodajemy czosnek,rozmaryn oliwki, a następnie mąki..wszystko mieszamy i wyrabiamy ciasto przez ok 10 min.. wykładamy na stolnice posypaną mąką, jeszcze chwilę ugniatamy, aby powstało zwarte, ale nie za twarde ciasto..rozwałkowujemy na prostokąt i zwinąć w rulon.. takie ciasto położyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia 1,5-2 godziny( chlebek urośnie trochę do góry,ale bardziej "rozleje się w szerz").


Nagrzać piekarnik do 220C, włożyć blachę z chlebem i od razu zmniejszyć temperaturę do 200C..piec tak 20 min, następnie zmniejszyć temperaturę do 180C i piec kolejne 20 min..
SMACZNEGO!


Teraz tylko przede mną próba pieczenia na zakwasie... jeszcze mam cykora:P




Follow my blog with Bloglovin

12 komentarzy:

  1. wygląda tak,że każda dieta idzie w kąt i na pewno tak smakuje:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja już sobie odpuściłam wszelakie diety do wiosny hehe:)

      Usuń
  2. Palce lizać!!!
    Swój chleb piekę z zakwasu od Penelopy. Świetny, prosty przepis i można go modyfikować.
    Jeśli chcesz to mogę wysłać Ci zakwas.
    Wejdź sobie na penelopia.blogspot.com i jeśli będziesz chętna to przy kolejnym pieczeniu odłożę zakwas i pojedzie do Ciebie.
    Miłego wieczoru:)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetnie wyglada. Ja tez upiekłam kiedyś ciabatty zjadłam od razu dwie... pieczenie chleba zdecydowanie nie słuzy diecie :) heheheh
    Ja przymierzałam się żeby kupić zakwas na Allegro

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękny chleb! BRAWO!
    Tak trzymać :-)
    Trafiłam tu przez Twój komentarzyk u mnie. Dziękuję :*

    OdpowiedzUsuń
  5. O mój boooże! Wygląda przepięknie! Aż się chce lizać monitor :D a zapach czuję prawie tutaj :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Monika, jak mi się nie uda zrobic, to zapukam do Ciebie kochana :) dziękuję za propozycje

    Ela, nawet nie wiedziałam,że można kupić gotowy zakwas.. ja chyba najpierw spróbuję sama zrobić.. nie wygląda to na zbyt trudne..
    Mimi bardzo mi miło:)
    Jasz..lizaniem monitora mnie rozwaliłaś hahahha

    OdpowiedzUsuń
  7. Widzę że nie tylko ja postanowiłam piec w tym roku chleb :)
    Ja póki co w ramach prób robiłam chleb ze zwykłej mąki pszennej i w formie, ale przymierzam się teraz do kolejnych eksperymentów :)
    Chlebek pięknie wygląda.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Trochę spóźniony ten mój komentarz, ale co tam, dopiszę :)
    Lorka, nie bój się zakwasowców - tak naprawdę dopiero chleb na zakwasie to jest prawdziwy chleb, chleby na drożdżach to takie bardziej buły, nawet razowe. Piekę już dwa lata, nie kupujemy w ogóle sklepowego pieczywa i mogę z całą stanowczością stwierdzić jedno: chleb domowy NIE TUCZY. Nie raz zdarzało nam się zjeść cały świeży bochen na raz, we dwójkę; nie raz zdarzało mi się (w roli słomianej wdowy) żyć tydzień na samym chlebie z masłem - po roku takiej diety stwierdziłam ze zdziwieniem, że... schudłam. Być może napompowane pseudochleby o wysokim indeksie glikemicznym rzeczywiście tuczą, ale prawdziwy żytnio-pszenny razowiec nie.
    I jak się już człowiek trochę oswoi z tym, że ten chleb jest taaaaki dobry, to z czasem przestaje zjadać go tak dużo, zwłaszcza, jeśli piecze rzadziej i nie zjada takiego całkiem świeżego ;-)
    I jeszcze polecam dodać do zakładki "Od kuchni" tego bloga: http://nakruchymspodzie.blogspot.com/ i tę stronę: http://www.chleb.info.pl/
    Dużo, dużo o chlebie.
    Pozdrawia była prawie-sąsiadka z KRK (chociaż z innym nickiem) :)

    OdpowiedzUsuń
  9. NIEEEE, no KOCHANA...
    całe wieki Ewa:) normalnie w poprzednim zyciu heheh..
    dzieki za informacje:)
    jeju jak miło Cie widziec:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz, gdybyś dalej mieszkała po sąsiedzku, to można by się teraz umówić na wspólne pieczenie chleba na zakwasie :)
      A nawiązując do Twojego komentarza u mnie - scrapy to chyba głównie dlatego, że są mniej ograniczające niż decoupage - i nie trzeba nic lakierować, co przy fruwających kudłach jest niebagatelne ;-)
      A że słodkie, to całkiem nietypowe dla mnie - to z kolei takie wychodzenie poza własne ograniczenia: no cóż, jedni w tym celu chlapią i paćkają, a ja próbuję robić "na słodko", czyli "nie w moim stylu" :D
      A w ogóle to świetne są Twoje szydełkowce (dywanik boski!) :)

      Usuń
  10. Takie ciekawe różne rzeczy na tym blogu, namówię męża żeby upiekł ten chlebek, bo ja jestem nie kuchenna raczej. Ciekawe też te przepisy na eko produkty i kosmetyki. Na pewno wypróbuję płyn do mycia szyb. Dzięki bardzo za rozpowszechnianie tego typu mądrych rzeczy. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń

Proszę w komentarzach nie dodawać linków, będą traktowane jako spam