10/08/2010

Żurawinowo mi







Choć bardzo zdrowa( ma właściwości antyoksydacyjne, przeciw wrzodowe,antybakteryjne.. szczególnie zdrowa na układ moczowy ) to jednak mało doceniana  u nas.. ostatnio stała się modna i bardziej dostępna ..
Przyznaje ,że do niedawno używałam tylko do mięsa i jak przeszłam na dietę, to musiałam codziennie wypijać taki niesłodzony sok...co nie należało do przyjemności:))  Ale powoli oswajałam jej specyficzny smak..dorzucając do musli  suszone owoce.. a potem wcinając już je same:) teraz uwielbiam.. i jestem przeszczęśliwa wędrując po bazarku, gdzie żurawiny  pod dostatkiem.. Moje drogie trzeba więc wykorzystać sezon i narobić zapasów.. ( w tym roku jeszcze nie mam warunków, ale za rok pewnie zamrożę sporą ilość i porobię w słoikach , aby mieć do mięsa).. teraz muszę się zadowolić jedynie tartą żurawinową ( choć w trakcie jej robienia masa(kisiel) też była niczego sobie.. chyba spróbuje zrobić dla małej taki kisielek..akurat na jej nerki będzie dobry:))

Ostatnio u mnie cały czas mocno kulinarnie..chyba jak niedźwiedź na zimę się szykuje.. cały czas bym coś pichciła...

 Tak więc Tarta z żurawinami:
Spód:  zrobiłam grubsze ciasto niż w dyniowej, bo nadzienie bardziej wilgotne..
300dag mąki, 150 zimnego masła, 2 łs cukru pudru  szczypta soli..
schłodzone składniki szybko wyrabiamy na gładkie ciasto, wyklejamy tartownicę i wkładamy do lodówki...
w między czasie nagrzewamy piekarnik do 200 stopni i bierzemy się za żurawiny
Nadzienie żurawinowe: 
400-500g żurawin( poprzecinać na pół gdy są duże)
3/4 szklanki cukru (  ja dałam brązowy) 
1/2 szklanki wody
4 łh mąki ziemniaczenj
3 gruszki
garść orzechów włoskich( jeśli ktoś lubi)
trochę cynamonu
żurawiny z cukrem i startymi gruszkami zagotowujemy w garnku.. ( tak ,żeby trochę płynu odparowało)
W międzyczasie podpiekamy spód tarty jakieś 15 min
Następnie wlewamy do żurawin mąkę ziemniaczaną( rozmieszaną w 1/2szkl wody) całość zagotowujemy..
dodajemy trochę cynamonu i orzechy..
wylewamy na podpieczony spód i zapiekamy jakieś 40 min ( można trochę zmniejszyć temperaturę w piekarniku)..
najlepiej podawać na zimno.. aby masa zastygła( na ciepło jest zbyt lejąca)










9 komentarzy:

  1. Fajna tarta z żurawina jeszcze nie robiłam.
    Ale żurawiny u mnie ż przetworzone, robię z gruszką z jabłkiem oraz samą .
    no i jak każdego roku nastawiam żurawinówkę ,,pychota

    OdpowiedzUsuń
  2. Wygląda pieknie i pysznie - choć żurawina kojarzy mi się z kwasnym smakiem, ktory to smak wpływa źle na moje nadwrazliwe zęby (a ostatnio kojarzy mi sie też z walką z zapaleniem pęcherza, którą uskutecznia jedna z moich domowniczek;))
    Kto wie, moze się jednak skuszę. Jak z tym kwaśnym smakiem jest w jej przypadku?

    OdpowiedzUsuń
  3. Wygląda b.apetycznie :-)
    To połączenie smaku żurawiny i gruszek wydaje się bardzo ciekawe.Myślę że słodycz gruszek przełamuje kwaśność żurawiny.
    I ten piękny intensywny kolor :-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam zurawine !!!!
    a twoja wyglada smakowicie

    Sagitta

    OdpowiedzUsuń
  5. Chyba przestanę tu zaglądać.... bo zawsze się uślinię....

    OdpowiedzUsuń
  6. Pięknie ażurowo tu u Ciebie. A na żurawinkę cieknie ślinka:) Bloga oczywiście dodaję do linków :) Pozdrawiam Aneta

    OdpowiedzUsuń
  7. so sad i can't read the recepies!!! looks so tasty!!

    OdpowiedzUsuń

Proszę w komentarzach nie dodawać linków, będą traktowane jako spam