8/12/2010

Tagliatelle z zielonymi oliwkami i bakłażanem


Bakłażan to mój nr 1. Mogłabym go jeść na okrągło. Z pomidorami, w paście na kanapki( podawałam kiedyś przepis na ajvar?), na pizzy, faszerowany, grillowany z makaronem... no po prostu go uwielbiam..
Dlatego właśnie, gdy zobaczyłam ten przepis, to musiałam od razu wypróbować. Wrażenia.. ? bardziej mi smakowało na drugi dzień po odsmażeniu jak już się wszystkie smaki przeżarły:)


Składniki:
500g Tagliatelle lub fettucine
1 kubek zielonych wydrylowanych oliwek
1 duży bakłażan
2 łs oliwy z oliwek
2 rozgniecione ząbki czosnku( dałam więcej)
1/2 kubka soku z cytryny ( lepiej dać mniej)
sól pieprz ( bez soli i tak już jest słone)
2 łs posiekanej natki pietruszki
parmezan

Makaron ugotować al dente. Oliwki posiekać ( lub zmiksować ale nie na pastę) bakłażana pokroić w drobną kostkę  ( wcześniej można go posolić aby pozbawić  goryczki, po ok 30 min porządnie wypłukać i odcisnąć)
na patelni rozgrzać oliwę , dodać czosnek i smażyć 30 sek. Dodać bakłażana i smażyć na średnim ogniu aż zmięknie, często mieszając..
dodać oliwki, sok z cytryny i przyprawy, zamieszać i całość wrzućić do makaronu. Posypać pietruszką i parmezanem..
Proste, szybkie i smaczne

3 komentarze:

  1. Ja chyba nie lubię bakłażanów ;o))
    Ale uwielbiam twoje prace ;o))
    Zapraszam do mnie na małą zabawę ;o)

    OdpowiedzUsuń
  2. mnóstwo inspiracji tu u Ciebie!

    pozdrawiam,
    Paula

    OdpowiedzUsuń
  3. Madzik , chyba sie kurna spóźniłam..ale właśnie obmyslam jakieś candy z moimi robótkami.. tylko okazje muszę wymyślec:)

    Paulo pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń

Proszę w komentarzach nie dodawać linków, będą traktowane jako spam