8/27/2010

Szydełkiem inaczej..


Rozpadało się, poszarzało, temperatura poszła o jakieś 10 stopni w dół.. ale nie daję się chandrom...
Szukam "natychnienia" w sieci, oglądam piękne rzeczy, podziwiam cuda, które ludzie potrafią stworzyć własnymi rękami.. tak tego wiele, wszystkiego człowiek chciałby spróbować...szkoda ,że doba taka krótka( choć i tak ostatnio śpię po 5 godzin)
Tym razem chcę się z wami podzielić moim ostatnim odkryciem ( wiem ,że strasznie się szydełkowo zrobiło u mnie ostatnio.. no ale powróciła moja miłość do tego małego narzędzia, więc wybaczcie:),  przepiękne szydełkowe cacka wykonane przez Ivy Long
Padłam z wrażenia.. nie będę się rozpisywać popatrzcie same







Więcej cudowności możecie zobaczyć na blogu Ivy :EDERA
lub na jej stronie flickr: Edera Jewelry

Nie dajecie się tej paskudnej pogodzie, jest jeden plus.. człowiek jest częściowo uziemiony więc może sobie craftować:P:)




8/23/2010

Gotowi na jesień?


Ja już tak.. i pomimo,że jeszcze gorąco, to nos mój wyczuwa pierwsze jesienne aromaty...
nie ukrywam ,że to moja ulubiona pora roku , więc już siedzę jak na szpilkach...czekam na szelest liści pod stopami, zapach gnijących jabłek, palonych badyli w ogródkach  ...nie wspominając o chryzantemach...
Nie mogę się doczekać , gdy na stole zawitają na dobre gruszki, grzyby, orzechy.. szarlotką będzie pachnieć w weekendy.. gdy w końcu zarzucę na siebie sweter, a na szyję ulubiony szalik...Gdy nie będzie już upałów, ale jeszcze nie będzie zimno.. słonko będzie grzało "akuratnie":)
Tak więc jak już wspomniałam na początku ,  ja już jestem gotowa na przywitanie jesieni..  nowy szalik czeka na chłodniejsze wieczory:)

Wzór już znany..tym razem w rozmiarze XL..w moim ulubionym kolorze:)




8/12/2010

Tagliatelle z zielonymi oliwkami i bakłażanem


Bakłażan to mój nr 1. Mogłabym go jeść na okrągło. Z pomidorami, w paście na kanapki( podawałam kiedyś przepis na ajvar?), na pizzy, faszerowany, grillowany z makaronem... no po prostu go uwielbiam..
Dlatego właśnie, gdy zobaczyłam ten przepis, to musiałam od razu wypróbować. Wrażenia.. ? bardziej mi smakowało na drugi dzień po odsmażeniu jak już się wszystkie smaki przeżarły:)


Składniki:
500g Tagliatelle lub fettucine
1 kubek zielonych wydrylowanych oliwek
1 duży bakłażan
2 łs oliwy z oliwek
2 rozgniecione ząbki czosnku( dałam więcej)
1/2 kubka soku z cytryny ( lepiej dać mniej)
sól pieprz ( bez soli i tak już jest słone)
2 łs posiekanej natki pietruszki
parmezan

Makaron ugotować al dente. Oliwki posiekać ( lub zmiksować ale nie na pastę) bakłażana pokroić w drobną kostkę  ( wcześniej można go posolić aby pozbawić  goryczki, po ok 30 min porządnie wypłukać i odcisnąć)
na patelni rozgrzać oliwę , dodać czosnek i smażyć 30 sek. Dodać bakłażana i smażyć na średnim ogniu aż zmięknie, często mieszając..
dodać oliwki, sok z cytryny i przyprawy, zamieszać i całość wrzućić do makaronu. Posypać pietruszką i parmezanem..
Proste, szybkie i smaczne

8/05/2010

koronkowe coś


Przeglądając blogi natknęłam się na przepis na szaliczek.. szaliczek to szumnie powiedziane w sumie, apaszka toto też nie jest... nawet nie wiem jak to nazwać.. w każdym bądź razie jako miłośniczka wszelkich zwisaczy szyjnych postanowiłam sobie sprawić takie koronkowe cudo na lato..




Robi się łatwo , przyjemnie i szybko..w związku z czym kolejny już rozpoczęty trochę większy i  w jedynie słusznym szarym kolorze ( oczywiście!:) Jeśli któraś z was miałaby ochotę, to wzór TUTAJ