5/05/2010

Moja "japońska" szydełkowa torba



 Dosyć długo to trwało.. dłużej niż planowałam heh ( urok posiadania niemowlęcia w domu), ale już jest gotowa! No prawie, bo jeszcze muszę doszyć podszewkę. Moja torba na lato. Starsza chodzi teraz wokół niej i za każdym razem wzdycha jaka śliczna.. czyt. "mamo daj mi ją" lub "mamo zrób mi taka samą" ..
pewnie powstanie jeszcze kilka.. bo mi się szara zamarzyła.. 



16 komentarzy:

  1. wywala mnie po raz kolejny, ale jestem uparta i będę próbować do skutku- TORBA JEST OBŁĘDNA!

    OdpowiedzUsuń
  2. Marzenie po prostu! Nie tylko chylę czoła, ale biję pokłony wręcz! i zazdroszczam troszkę:)

    OdpowiedzUsuń
  3. piękna, tez bym taka chciała i zaraz do mojej Izuni napiszę ;o))

    OdpowiedzUsuń
  4. O jacie,Lorka,padłam i z padłych powstac nie mogę.Przepiękna po prostu! Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  5. Och Lorka!!torba jet cudowna!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciągle mi ta Twoja torba wpada w oczy i nie mogę się napatrzeć... Dobrze, że za bilety nie trzeba płacić, żeby pooglądać, bo bym zbankrutowała:-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Przepiękna, a gdzie mozna znaleźć przepis" na tą torbę??

    OdpowiedzUsuń
  8. Kamaftut, nie podawałam..musiałabym zeskanować wzór z ksiązki, która teraz niestety jest gdzieś głęboko w kartonie spakowana....
    Ksiązka japońska...nie iwem czy w sieci gdzies jest wzór niestety

    OdpowiedzUsuń
  9. Rewelacyjna torebeczka, sie normalnie w niej zakochalam!!!

    OdpowiedzUsuń

Proszę w komentarzach nie dodawać linków, będą traktowane jako spam