3/03/2010

Work in progress


Słońce świeci, ja pełna energii..w końcu chwyciłam szydełko do ręki..
Muszę się przyznać,że zakupiłam kolejne japońskie publikacje i jestem pod ogromnym wrażeniem..
Zaczynam od prostej rzeczy..ale nie powiem co to będzie.. na zaostrzenie apetytu..pierwszy kwiat
Chyba mam słabość do szydełkowych prac 3d:)  Z archiwum: Poducha

6 komentarzy:

  1. Rany! Ja nawet po polsku schematu nie rozumiem, cóż dopiero po japońsku;-) Świetny kwiatulec! Wygląda na to, że w Japonii szydełkowe gazetki nie przedrukowują modeli sprzed piętnastu lat udając, że to ostatni krzyk mody...

    OdpowiedzUsuń
  2. Aguś, śliczności!
    Jak ja Ci zazdroszczę tej szydełkowej umiejętności w łapkach:)
    Ja jeszcze ich do tego stopnia nie odkryłam...

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja osobiście mam dwie lewe ręce do szydełka:( Szkoda, bo można robić takie piękne rzeczy (buu...). Twój kwiat ogromnie mi się podoba:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Swietny kwiatek. Swoja droga dobrze, ze nie zrobilam dla ciebie szydelkowanego kwiatka-broski, a mialam taki zamiar ;)

    OdpowiedzUsuń

Proszę w komentarzach nie dodawać linków, będą traktowane jako spam