2/17/2010

"I LIKE CROCHET MOTIFS and GOODS" - czyli poprawianie sobie nastroju



Pamiętacie ze szkoły taki przedmiot ZTP? Nie cierpiałam go z całego serca.. robienie jakiś makram, makatek, na drutach... masakra!( i kto by pomyślał hehe)
A potem w czasach liceum chodziłam do mojej chorej babci w odwiedziny..Babcia Helena była krawcową, haftowała i dziergała koronki na szydełku, w międzyczasie lepiąc setki sztuk pierogów dla swoich chłopów..a miała czterech synów ( notabene nie wyobrażam sobie jaką musiała mieć hale produkcyjną w okresie dojrzewania swoich latorośli)

Siadałyśmy na balkonie pełnym pelargonii. Babcia opowiadała mi jak za młodu w czasie wojny pędziła bimber ,o swoich adoratorach i długim rudym warkoczu.. w międzyczasie cały czas miała zajęte ręce.I tak pewnego dnia dała mi do ręki szydełko, pokazała jak się robi oczko i słupek.. podała kawałek koronki z hamerykańskiej paczki.. i powiedziała, spróbuj zrobić takie samo... po tygodniu przyszłam z gotową koronką ( a muszę powiedzieć ,że nie był to najłatwiejszy wzór). Żałuje ,że babcia nie nauczyła mnie szyć..

Od tej pory kocham wszelkiego rodzaju robótki, próbuje różnych rzeczy, jedne mi przypadają do gustu , inne nie.. ale najbardziej lubię szydełko:). Paradoks polega na tym ,że lubię robić, a nie cierpię mieć serweteczek i innych dupereli w domu.. bo uwielbiam minimalizm.. rzeczy przytłaczają mnie..a kocham przestrzeń.. wszystko co zrobiłam do tej pory to poszło do ludzi:)( no prawie wszystko)..

W każdym bądź razie postanowiłam sobie zrobić prezent na imieniny i kupiłam zajefajną książkę japońskiego wydawnictwa Bunka Shuppan Kyoku. O szydełkowaniu oczywiście. Jakoś mi szydełko nie pasuje do Japonii..ale jak się okazało nawet to można przedstawić w czystej formie, nieprzeładowane..minimalistycznie.. sama książka i fotografie nie są takie "naciupciane" jak w polskich publikacjach.. bo czy serwetka musi zawsze byc pokazana na stole w otoczeniu filiżanek, kwiatuszków, ciasteczek itepe?.. skoro może być po prostu na jednolitym tle... tak właśnie jak w tej książce....  no więc.. zrobiłam sobie dobrze .. bo i wzory fajne.. i sama książka cieszy oko... w planie mam więcej zakupów...


































Jeśli któraś z was miałaby ochotę na japońskie publikacje, to podaje namiar na sprzedawce:)

8 komentarzy:

  1. Mam szydełkową torebkę!
    A kniga wygląda kusząco. I reszta oferty też.
    Tylko nie wiem, jak się płaci przelewem w obcej walucie (i może lepiej pozostanę w niewiedzy, z korzyścią dla portfela...).

    OdpowiedzUsuń
  2. hmm Qlko, ja uzywam paypala hehe.. niestety dla mojego portfela.. wlasnie zamowilam 3 kolejne ksiązki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak byłam mała zawsze na serwetkach układałam wazoniki i różne durnostojki, potem to mi zbrzydło i serwetki wszystkie oddałam mamie do szuflady, długo na nie patrzeć nie mogłam :P po wielu latach wróciłam do nich, ale trochę inaczej, urzeka mnie ich uroda podobają mi sie naszyte na poszewkę od jaśka, przywiazane tasiemką do wieczka słoika, odciśnięte w glinie :)

    Swoją drogą nim zaczęłam blogowanie to pamietam, że Twój blog kiedyś zaczynałam oglądac jako ten z pierwszych ;) podobała mi się metamorfoza kuchni :)

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dag-esz.. w takiej formie to i mi serwetki sie podobaja.. jako przełamanie minimalizmu.. takie odbite w glinie np:) lub na poduszce..

    A starsznie mi miło,że wpsomniałas o kuchni.. kosztowała mnie duzo pracy..ale to juz poprzednie wcielenie.. poprzednie wynajmowane mieszkanie.. ukochany Kraków.. teraz juz jest Warszawa nowe zycie..., az sie lezka w oku zakręciła:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Witaj Lorko, dosyc dobrze znam Twój poprzedni adres internetowy:)Trafiłam na niego jeszcze nim miałam swój blog i sukcesywnie zaglądałam, ale tam jakos kiepsko się pisało, a tutaj...czuję się jak w domku:)Nawet nie wiedziałam,że się przeniosłaś dokąd nie zobaczyłam Cię u Dag- esz. Fajnie,że jesteś. Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  6. Witaj Elisse:) dobrze to powiedziałas.. jakos tutaj fajniej.. mam tylko nadzieje,ze bede miała więcej czasu na pisanie:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Such a lovely bag, I will learn to crochet one day!
    Please put a google translation button at the top of your blog as I would love to be able to read it as well as looking at the lovely photos.

    OdpowiedzUsuń
  8. It's done
    welcome to my blog Karen:)

    OdpowiedzUsuń

Proszę w komentarzach nie dodawać linków, będą traktowane jako spam