3/08/2017

W Dniu Kobiet

Planowałam zrobić długaśny wpis, o kobietach, kobiecej solidarności , naszych drogach, wyborach...
Ale zmieniłam plany..
Chciałam podziękować wszystkim kobietom z mojego osobistego kręgu.
A,że jest mi jak siostra od 33 lat i zna mnie lepiej niż ktokolwiek( no może poza K:)
I , za naszą wspólną młodść i za to ,że nadal jest choć już mamy pierwsze zmarszczki
M, że była przy mnie, gdy zastanawiałam się kim jestem i byłam zagubiona.. i że znowu wróciła do mojego życia:)
K, że  się odnalazłyśmy w tym świecie.. i że jest.. i że wie, zanim to powiem.. choć dzieli nas wiele kilometrów
M, że mnie słuchała , gdy byłam samotna w nowym mieście
Ki A za to ,że są najlepszymi sąsiadkami na świecie!
J za wszystkie rozmowy przy kawie w moim poprzednim życiu w Kr.. za jej mądrość i spokój , którym mnie zaraża
A za naszą szaloną podróż dawno temu:)
dziewczynom z Hoa.. bo są i inspirują i są , tak po prostu
S, J i Z  za to ,że mogę być ich mamą i sprawiły,że jestem lepszą wersją siebie( choć czasami wychodzi ze mnie babsztyl wredny przy nich)
Wam, za to,że tu przychodzicie i czytacie..

Dziękuję, to dzięki Wam  jestem tu gdzie jestem:)

 
SPODOBAŁ CI SIĘ TEN TEKST? PROSZĘ PODZIEL SIĘ Z INNYMI!!

2/19/2017

"Zaopiekuj się swoim ciałem, to jedyne miejsce gdzie możesz żyć": 6/12 miłość

Miłość..  no tak..
Ostatnio było święto zakochanych, kochających i kochanych.. święto miłości:)
Były kwiaty, czekoladki, jakieś ciacho, prezenty, romantyczne wypady do kina lub restauracji.. były może chwile dobroci dla siebie w postaci fryzjera albo kosmetyczki..
Wielu z nas jakoś ten dzień zaakcentowało. Część stanęło okoniem twierdząc,że kochać trzeba cały rok i okazywać miłość i że to święto komercyjne..

1/26/2017

"Zaopiekuj się swoim ciałem, to jedyne miejsce gdzie możesz żyć": 5/12 wdzięczność


Styczeń, to miesiąc, w którym zazwyczaj lecę na oparach pozytywnego myślenia. Opadają emocje świąteczno sylwestrowe , robi się naprawdę zimno..  Do tego przeważnie zaczyna się po kolei chorowanie.  Także hmm jakieś 3 tygodnie w styczniu jestem totalnie uziemiona w domu. ( średnia, najmłodsza, ja.. taka jest kolejność chorowania) DOSŁOWNIE!! nie liczę wyjścia ze śmieciami..